|
|
Branding i pozycjonowanie
Piotr Majewski, 17-11-2005
Branding wydaje się większości czymś bardzo
skomplikowanym, czymś bardzo kosztownym i
zarezerwowanym dla największych korporacji
świata... a to bzdura, a przynajmniej tak być nie
powinno.
Cała idea brandingu polega na 2 prostych celach:
-
Wyróżnić się tak, aby klient nas zauważył i
zechciał skorzystać z naszych produktówi usług.
-
Zapaść klientowi w pamięć w taki sposób, aby
klient nas polubił i w przyszłości wybrał nasz
produkt bez wahania i bez zastanawiania się, czy
może warto skorzystać z innego produktu.
Branding więc sprowadza się do czynności, których
celem jest polubienie nas, naszej firmy lub
naszych produktów i powiązania nas, naszej firmy i
naszych produktów ze skojarzeniami, na których nam
zależy. To co po "i" w poprzednim zdaniu, to
POZYCJONOWANIE w umysłach klientów.
Typowy branding sprowadza się bardzo często do
budowania świadomości marki. Tj. robimy wszystko,
aby klienci wiedzieli, kim jesteśmy. Co to daje?
Nie za dużo. Rozpoznawalność Henryki Bochniarz w
okresie przedwyborczej kampanii wzrosła z 2% w
czerwcu 2005 do 70% tuż przed wyborami. Ta ogromna
świadomość dała jej... 1,26% głosów.
Ludzie nie kupują od firm, które znają, ale od
firm, które lubią, cenią i którym ufają. A to jest
zasadnicza różnica w postrzeganiu brandingu. Ta
różnica sprawia też, że branding staje się
dostępny nawet dla najmniejszych firm.
Jeśli masz małą firmę, zapomnij o globalnych
kampaniach promujących Twoją markę. Na nic Ci się
to nie zda. Tego typu kampanie działają tylko w
przypadku zaistnienia efektu skali - tj. muszą być
duże, a najlepiej BARDZO duże - typu kampania
Heyah - aby sama świadomość marki coś dała.
Z budowaniem samej świadomości marki jest trochę
tak, jak z polowaniem na jelenie za pomocą nalotów
dywanowych. Pewnie, że sporo trafisz, ale
poniesione koszty są nieprzyzwoicie większe od
kosztów próby osiągnięcia identycznego celu za
pomocą zwykłej strzelby.
Budowanie samej świadomości marki to chodzenie na
łatwiznę. Wydajesz milion, zarabiasz milion sto
tysięcy i jest Ci z tym dobrze... chociaż mogłeś
się bardziej postarać, troszkę dłużej poczekać i
wydać 500 tysięcy i zgarnąć milion sto lub więcej.
Czymś zupełnie innym niż budowanie świadomości
marki jest budowanie marki, albo lepiej -
POZYCJONOWANIE MARKI w umysłach klientów. To
zupełnie inna, zdecydowanie tańsza i prostsza gra.
Wszystko co robisz, pozycjonuje w umyśla klienta
Twoją markę w jakiś posób. Nie ma czegoś takiego,
jak produkty i biznesy bez marek.
Każdy przedmiot - produkt, firma, serwis www - z
którym klient się zetknąl, istnieje w jego umyśle
z pewnymi skojarzeniami. Tylko od Ciebie zależy
czy te skojarzenia będą pozytywne i takie, jakich
sobie życzysz czy będą nieokreślone. Tym właśnie
jest branding - jest próbą kontrolowania
skojarzeń, jakie umysł klienta nadaje Twoim
markom.
Jeśli...
-
po prostu robisz swój biznes,
-
masz fatalną nazwę typu ABC Usługi prawne,
-
nie dbasz w żaden sposób o spójność Twojego
marketingu (firmowe kolory, wizytówki, papiery
firmowe, strona www - wszystko powinno współgrać
ze sobą i nieść ten sam przekaz),
-
co chwila promujesz się w inny sposób,
-
nie powtarzasz korzyści i cech swoich produktów,
to masz markę rozwodnioną.
W takiej sytuacji każdy klient ma inne skojarzenia
z Twoją firmą, bardzo wielu klientów nie potrafi
określić co dokładnie zrobiłeś dla nich, a co
Twoja konkurencja. Często też klientom nie zależy
czy ich problemy rozwiążesz Ty, czy konkurencja,
bo nie widzą różnicy.
Czasochłonny, ale tani i skuteczny branding...
czytaj dalej
Autor:
Piotr Majewski.
Redaktor CzasNaE-Biznes. Specjalizuje się w e-biznesie i marketingu internetowym od 1998 roku. Trener, przedsiębiorca i konsultant. Właściciel
Policealnej Szkoły E-Biznesu.
|